11
Dec

Czercowy weekend 07, piątek

   Posted by: baska   in Opowiadania

Czerwcowy weekend 07, piątek.

Przyszedł piątek, ja budzę się dosyć wcześnie, już po siódmej byłam na nogach. Ale moi panowie widocznie się „mocniej zmęczyli”, bo twardo spali. Wstałam i zrobiłam toaletę wokół siebie, myjąc szczególnie dokładnie Pupę, bo miałam pewien zamiar. Później naszykowałam sobie kawę i zaczęłam ich budzić podsuwając im filiżankę pod nos. Oczywiście, obudzili się natychmiast, ale powiedziałam, że „brudasom” kawy nie szykuję.

Pierwszy wstał Marek umył się, a przede wszystkim ogolił i taki pachnący, ubrany w szorty podszedł do mnie, objął mnie ramieniem, pochylił, chcąc dać mi buziaka. Rzeczywiście, usta nasze zwarły się mocno, ale ja w tym samym momencie zaczęłam wsuwać rękę w jego szorty. Widzę, jak otwierają mu się szeroko oczy, puścił mnie, a ja do niego, że mam chęć inaczej z nim się też przywitać. Nawet nie protestował, tylko usiadł na stole, spuszczając jednocześnie szorty, a ja pochylając się wzięłam jego pałeczkę, będącą już co nieco pobudzoną w usta i rozpoczęłam ja pieścić. Nie musiałam nawet zbyt długo go pieścić, kiedy poczułam, że jest odpowiednio sztywny. Wówczas wstałam, wzięłam leżącą obok tubę z balsamem do ciała, wycisnęłam odpowiednia porcję i dokładnie mu smarując tą mocno stojącą pałeczkę powiedziałam – w Pupę. Lubię seks analny, z Markiem tez już kilka razy miałam takie zbliżenie, więc nie było problemu. Ja położyłam się na brzuchu, opierając biodra o krawędź stołu i rozszerzając pośladki pozwoliłam mu w nią wejść. On prawą ręką chwycił mnie za biodro, lewą przystawił się do Brązowej Dziurki i pchnął. Poczułam, jak mocno przepycha się przez samo wejście i dalej, jak już mnie coraz głębiej wypełnia. I przyszedł ten wspaniały moment, kiedy już był cały we mnie i kiedy w pokoju zaczął rozchodzić się ten wspaniały dźwięk odbijanych od siebie bioder. Czułam go dosyć głęboko, ale czułam przede wszystkim, jak się wysuwa i wsuwa. Poczułam jego maksymalne naprężenie, jęknęłam i rozeszło się po mnie to wspaniałe uczucie bycia wypełnioną w ten sposób. Marek jeszcze nie skończył, kiedy Wojtek wychodząc z łazienki zobaczył nas w jednoznacznej pozycji. To też kiedy już Marek skończył poinformowałam Wojtka, że ma taką samą możliwość. Nawet przez moment się nie zastanawiał i po chwili już siedział we mnie. Wojtek jest troszkę wyższy, więc dobijał się do mojej Pupy trochę mocniej, aż przyszedł moment spełnienia i on także wypełnił swoimi sokami moją Pupę. Poszłam się ponownie umyć, oni zresztą też i zasiedliśmy do porannej kawy. Marek wyjął program spotkania. Miało się ono rozpocząć w piątek, o godz. 10-tej wykładami na temat nowych technik masażu. Od godziny 14-tej do 16-tej przerwa obiadowa, następnie od 16 -tej do 18-tej praktyczne ćwiczenia prezentowanych technik. O 20-tej kolacja integracyjna przy muzyce. W sobotę od 10-tej do 14-tej pokaz nowych preparatów medycznych i paramedycznych, o 14-tej obiad i zakończenie spotkania. Mieliśmy już pogląd na merytoryczną stronę spotkania. Dopiliśmy kawę, chłopcy się ubrali i zeszliśmy na śniadanie, a po śniadaniu już bezpośrednio na zajęcia. Na Sali było ponad 50 osób, w tym 3 kobiety. Dlaczego tylko tyle, nie wiem. Merytoryczna część nie jest w tym momencie istotna. Mieliśmy dwie godziny przerwy obiadowej, ja zjadłam obiad z apetytem, to co podali, chłopcy zamówili dodatkowo po lampce czerwonego wina, po czym poszliśmy do pokoju odpocząć. Ja nie umiem tak bezczynnie leżeć, więc zaczęłam przebierać się w kostium, aby pójść na basen. Zobaczył to Marek i jakby z żalem w głosie stwierdził – sama to idziesz, a nas zostawiasz. Odkrył w tym momencie pościel a między jego nogami ukazała się stojąca praktycznie na baczność pałka. Popatrzyłam, pozostawiłam na swoim łóżku kostium i ręcznik i już naga podeszłam do niego, tłumacząc, że na pewno go nie zostawię. Marek poprawił się na łóżku, a ja siadłam na tej jego sterczącej pałce w pozycji na jeźdźca. Tę sytuacje wykorzystał też Wojtek i zaraz pojawił się przy mnie ze swoja pałeczką. Tym sposobem po chwili miałam ich obu w sobie, Marka w Cipce a Wojtka w ustach. Nie wiem, czy to już kiedyś ćwiczyli, ale szło im doskonale, Marek unosił się na biodrach do góry i opadał, wbijając się we mnie systematycznie, Wojtek mu wtórował, wysuwając i wsuwając swoją pałkę w moje usta, jednocześnie pieszcząc moje Piersi.. Ten stał dosyć długo, bo obaj to doświadczeni mężczyźnie, wcale się nie spiesząc, doprowadzili się do wytrysków, Marek we mnie, a Wojtek na moje Piersi. Dłuższą chwilę rozcierałam je po sobie, ale w końcu wstałam i wyszłam z ich pokoju. Uważając, że swoją powinność spełniłam, nawet nie myjąc się, ubrałam się w kostium i poszłam popływać. Zdążyłam wejść do basenu i przepłynąć jedna długość, słyszę głosy. Odwracam głowę, a to moje „dwa mięśniaki”. Widziałam ich na sali wykładowej, teraz widziałam ich w pełnej okazałości. Byli to bardzo wysocy mężczyźni, dobrze zbudowani, o szerokich, mocnych ramionach. Uda jak słupy telegraficzne. Moja koleżanka – lekarz kiedyś, kiedy narzekałam na dosyć małą swoją Cipkę, powiedziała mi, że wielkość tych narządów jest wprost proporcjonalna do wielkości całego ciała. Spytałam, czy dotyczy to mężczyzn też, odpowiedziała, że generalnie tak. No to teraz patrząc na tych „mięśniaków” zaczęłam sobie wyobrażać wielkość ich penisów. Ale na to rozmyślanie nie było zbyt dużo czasu bo odbiłam się od krawędzi basenu i zaczęłam płynąć. Oni mnie oczywiście dogonili przed następnym nawrotem, pytając, kiedy spotkam się z nimi na kawie. Ja popatrzyłam na nich i niczego nie komentując płynęłam dalej. Oni nie rezygnowali, tylko brnęli dalej, pytając, czy będę na kolacji integracyjnej. Ja dalej nic nie mówię, tylko pływam. Zdenerwowało to ich, bo jeden zapytał mnie czy ja umiem mówić, wówczas stwierdziłam, że tak i wszystko wiem, co do mnie mówili, ale odpowiedzi nie dostaną żadnej. Popatrzyli, mówiąc ani tak, ani nie, ja kiwnęłam głowa i popłynęłam dalej. Wzięłam jeszcze dwa nawroty, wyszłam z basenu, ubrałam się i wróciłam do pokoju. Druga część zajęć, miały to być pokazy praktyczne, a ja przyjechałam jako model moich chłopaków, aby mieli na kim ćwiczyć. Były przygotowane stoły i przy każdym stole miała być trójka ćwicząca. Nie wiem dlaczego prowadzący te ćwiczenia upodobał sobie nasz stół, ale większość pokazu była na mnie. Mnie akurat te masaże są potrzebne dla własnej satysfakcji, natomiast tym dwóm panią, które również przyjechały, to na pewno. Ćwiczenia się skończyły, po tych masażach wróciliśmy do pokoju, każdy się umył, do kolacji było trochę czasu, można było odpocząć. Ale nie było mi dane odpocząć. Po wyjściu z łazienki patrzę, a obaj moi panowie stoją przy stole, ich dzidy sterczą już do przodu, po czym pytają, którego chce w którą dziurkę. Popatrzyłam, stwierdzając, że poprzednio miałam w buzi Wojtka, to teraz czas na Marka. Słysząc to marek mocniej oparł się o stół, a ja opierając się o jego biodra, wzięłam w usta jego prącie. Jednocześnie odsunęłam się trochę od niego, rozsunęłam szeroko nogi pozwalając Wojtkowi wejść we mnie. No i zaczął się ping – pong. Co Wojtek wbijał się we mnie, Marek odbijał, wbijając coraz mocniej swoje prącie u moje usta. Tym sposobem ja prawie natychmiast dostałam orgazmu, a oni, „ćwicząc” systematycznie doszli do swoich wytrysków. Tak, samo, jak i poprzednio, Marek pierwszy strzał ulokował mi w ustach, ale następne już wystrzelił mi na piersi. Zmęczona tą sytuacją usiadłam na podłodze, patrząc, jak Marka soki spływają mi po ciele. Ale w takiej pozycji nie mogłam zbyt długo tkwić, wstałam i poszłam się umyć. Tym razem mogłam już odpocząć, zrobić odpowiedni makijaż na wieczór, chłopcy przygotowali po małym drinku „na rozruch” i poszliśmy na kolację. Było ciepło, więc chłopcy pozakładali eleganckie białe koszulki typu sportowego i jasne spodnie, trzeba przyznać, wyglądali elegancko. Ja założyłam mini spódniczkę i cieniutki, bardzo opięty sweterek z dużym dekoltem, szpilki 14-tki i tak zeszliśmy. Była kolacja, była też muzyczka po kolacji, ale ponieważ na sali były trzy panie, część towarzystwa od razu rozeszła się do „zajęć w podgrupach”. Zaczęłam tańczyć z Markiem, ale do następnego tańca poprosił mnie mężczyzna od stolika obok. Młody chłopak ubrany w koszulkę z logiem firmy, która miała z nami zajęcia i jasne spodnie. Popatrzyłam w ich kierunku, przy stoliku siedziało ich jeszcze dwóch, tak samo ubranych. Następny taniec był też z Markiem, Wojtek stwierdził, że nie umie tańczyć i nie będzie się wygłupiał, a kolejny ponownie z tym samym chłopakiem. Dowiedziałam się, że są studentami medycyny na jakiejś tam uczelni, na szczęście nie naszej i zostali zatrudnieni przez firmę, jako modele do ćwiczeń, gdyby któreś zespoły takich nie miały. Nie lubię sztucznych sytuacji, więc zaproponowałam połączenie naszych stolików. Była to też asekuracja przed „mięsniakami”, którzy na szczęśćcie siedzieli dosyć daleko. W przerwach miedzy tańcami, wywiązała się bardzo sympatyczna rozmowa o różnych sprawach. Marek z Wojtkiem mówili o swojej pracy, oni o swoich studiach, jednocześnie przedstawiając się Andrzej, Karol i Tomek. Sytuacja zaczęła być kłopotliwa, kiedy zapytali mnie, co ja studiuje. Próbowałam wyjaśnić, że studiować, to ja studiowałam, ale kilka lat wcześniej. Nie wiem, czy to kwestia wypitego alkoholu, czy rzeczywiście, mojego wyglądu, ale nie bardzo chcieli w to uwierzyć. Rzeczywiście, w tej spódniczce i bluzeczce wyglądałam jak „małolat”. No, ale zagrał zespół i ponownie zaczęliśmy tańczyć z Andrzejem. Zabawa, przynajmniej przy naszym stoliku trwała, sala się przerzedzała, była dziesiąta, kiedy opuściły ją pozostałe dwie panie. Nas to jednak nie zrażało. Obtańczyłam przede wszystkim Marka, ale również kolegów studentów. W pewnym momencie Marek uznał, że jest już zmęczony i idzie spać, Wojtek poszedł już wcześniej. Ja natomiast nie czułam się zmęczona, chciałam się jeszcze pobawić, więc zostałam ze studentami. Ale po pewnym czasie i ja stwierdziłam, że czas iść spać. Tańcząc z Andrzejem stwierdziłam, że chciałabym mieć taką koszulkę, jak oni mają. On popatrzył na mnie, pytając, co on z tego będzie miał. Stwierdziłam, że możemy się potargować. Taniec się skończył, Andrzej zaproponował, abym poszła do nich do pokoju, tam otrzymam nową, czystą koszulkę. Popatrzyłam na niego, popatrzyłam na pozostałych i stwierdziłam, że dużo nie ryzykuje. Weszłam, był to taki sam pokój jak nasz, od naszego przedzielał nas jeden pokój. Rzeczywiście, Andrzej z jakiejś paczki wyjął nie rozpakowaną koszulkę. Podając mi ją stwierdził, że ona kosztuje. Ja patrząc na niego przesunęłam rękę w kierunku jego rozporka i chwytając to, co tam miał, spytałam, czy wystarczy. Popatrzył na mnie, popatrzył na kolegów, stwierdzając – wystarczy. Ale nie spodziewał się mojego następnego posunięcia. Stwierdziłam, że muszę na moment wejść do toalety. Tam zdjęłam z siebie wszystko, zmoczonym ręcznikiem odświeżyłam się trochę, owinięta w drugi ręcznik wyszłam do nich. Podchodząc do Andrzeja opuściłam go na podłogę, sięgając do jego rozporka. Stał jak wryty, a chcąc w jakiś sposób rozładować sytuację, stwierdziłam, może byś zdjął te spodnie. W tym momencie skoczył jak oparzony, nie dość, ze wyskoczył ze spodni,, zdjął również koszulkę. Popatrzyłam na niego pytając, które jest Twoje łóżko, po czym weszłam na nie, wypinając Pupę. Jednocześnie do pozostałych powiedziałam – wy też grzejcie łóżka, bo ja potrzebuje trzy koszulki No i zaczął się zabawa. Andrzej zdążył się podniecić, wszedł we mnie dosyć mocno. Okazało się, że drzemiąca w jego szortach pałeczka nie jest wcale taka mała i dosyć mocno poczułam ja w sobie. Andrzej chwycił mnie za biodra i systematycznie wbijając, doprowadził mnie do orgazmu, samemu strzelając we mnie strumieniem soków. Chwilę jeszcze we mnie tkwił, po czym zwalił się na bok, umożliwiając mi pójście do łazienki. Po wyjściu skierowałam się do Karola, pytając, gdzie jest ta koszulka dla mnie. On odsunął kołdrę, pokazując ją. Podniosłam koszulkę, odłożyłam na bok, po czym samu ułożyłam się na łóżku, szeroko rozsuwając nogi. Karol widząc to już był gotów do wejścia we nie. Jego pałeczka też nie należała do najmniejszych, wypełnił mnie do końca, a ponieważ jeszcze zupełnie nie ochłonęłam po poprzednim zbliżeniu, mój orgazm przyszedł bardzo szybko. Karol, systematycznie wbijając się we mnie też doszedł do szczytu, wpompowując we mnie swoją porcje soków. Przez moment jeszcze przyciskał mnie swoim tułowiem, ale po chwili pozwolił mi wstać. Ponownie skorzystałam z łazienki i podeszłam do Tomka. On, pokazując, że koszulka leży na poduszce, zaproponował pozycje od tyłu. Weszłam, wypinając Pupę, a po chwili już czułam go w sobie. Muszę przyznać, że te dwa poprzednie zbliżenia zrobiły swoje i Cipka była już trochę zmęczona. To też kiedy się we mnie wbijał, mocno pojękiwałam. Ale podniecenie przyszło bardzo szybko i w pełnym orgaźmie przyjęłam jego wytrysk. Osunął się na łóżko, ja poszłam do łazienki, trochę się wytarłam, ubrałam, wyszłam, wzięłam wszystkie trzy koszulki i dając każdemu po buziaku poszłam do swojego pokoju. Kiedy weszłam, chłopcy już spali, ja cichutko się opłukałam i też wsunęłam się do łóżka. Leżąc, podsumowałam dzień. Na pobudkę dwa zbliżenia, przed obiadem dwa zbliżenia, przed kolacją dwa zbliżenia, po kolacji trzy zbliżenia, w sumie 9 zbliżeń. Jak na jeden dzień, to chyba nieźle. Zobaczymy, co przyniesie nam sobota. I z tą myślą chyba usnęłam.

16 czerwiec 2007, Baśka, baska45@poczta.onet.pl

*

Wkoncu cos nowego, zobacz te mlode picze ktore wiedza co to dobra porno,erotyka oraz perwersyjny erotyka,sex. Zapoznasz sie doglebnie z porno, erotyka i bedziesz bardzo zadowolony.

 Mature Tube Webcam Porn