Łazy
W dniach od 9 do 24 sierpnia miałam „rodzinny” urlop. Przyleciał mój syn Marek, który na stałe mieszka w Paryżu, jego narzeczona Małgorzata oraz rodzice Małgorzaty – Karol i Anna. Karol i Anna mają polskie korzenie, ale nigdy w Polsce nie byli. To też wypożyczyłam Volswagena Sharana i ruszyliśmy w trasę.






