Krystyna, list nr 5. Czerwcowy weekend 2007 minął, moim zdaniem niezbyt udanie w kontekście tego, co było planowane, ale specjalnie się tym nie przejmowałam. W końcu poznawałam Jadwigę, wiem, jak wygląda. Trzeba przyznać, że przeżyłam duży szok, bo takich zbliżeń z kobietą jeszcze nie miałam. Przypuszczałam i nie myliłam się, że ona w tym temacie nie powiedziała ostatniego słowa.
Archive for September, 2008
Krystyna, list nr 5
Ewa, list nr 3
Ewa, list nr 3
Dzień Dobry Basiu. Twoje opowiadania są w dalszym ciągu inspiracją dla naszego życia erotycznego, ale nie wiem czy nie strzeliłam sobie gola i to dużego gola. Nie wiem, czym to się skończy. Zamieściłaś na swojej stronie internetowej nowe opowiadanie „Kuzynek Henryk”, mój Henryk je natychmiast „wyłowił”, wydrukował i kiedy w sobotę,12.04 siedzieliśmy przy kawie wręczył mi je mówiąc, zobacz, ile straciliśmy.
Szkolenie
Szkolenie.
Stowarzyszenie nasze, któremu przewodzę jest członkiem Ogólnopolskiej Wspólnoty tego typu Stowarzyszeń. Właśnie z tej Wspólnoty przyszło zaproszenie na szkolenie dotyczące pozyskiwania środków unijnych z Programu Operacyjnego „Kapitał Ludzki”.
Janek i moje urodziny.
Pięćdziesiąte urodziny to dla każdego z nas znaczące wydarzenie. Teoretycznie, jak to śpiewa Maryla Rodowicz zaczyna nam się „życia popołudnie” Nic dziwnego, że każdy z nas chce je przeżyć w sposób szczególny. Ja przeżyłam je w początkowych dniach lipca odwiedzając Hanburg i Paryż. Myślałam, że to już koniec, a jednak nie.
Ewa, list nr 2
Ewa, list nr 2.
Dzień Dobry Basiu. Minęło sporo czasu od mojego poprzedniego listu. Chcę Ci powiedzieć, że Twoja litera, jak to się mówi, sporo namieszała w naszym życiu erotycznym. Zgodnie z tym, co mi zapowiedział Henryk systematycznie, co jakiś czas, kupuję jakąś zabawkę.






