Majowy weekend 2009.2.
Pierwszą część opowiadania zakończyłam w piątek wieczorem. Ale przed nami była jeszcze sobota i niedziela. W sobotę przewidziane były regaty „małych” łódek, na których startowali zarówno nasi studenci jak i instruktorzy. Natomiast Wiesiek i Włodek oraz ja mieliśmy im kibicować.
Read the rest of this entry »
Spółka lekarska 3. Dyżur.
Minął pierwszy tydzień pracy naszej Spółki Lekarskiej. Zgodnie z umową byłam we wtorek i w czwartek. W czwartek spotkałam Tadeusza – Prezesa i nowego kolegę lekarza, kardiologa Młody, taki około 35 lat, ale już ze specjalizacją zawodową. Poznaliśmy się, a wyglądało to tak.
Read the rest of this entry »
Majowy weekend 2009.01.
Wychowałam się w domu, kiedy żyła jeszcze moja Babcia. Kiedyś mówiłam coś, że „ w przyszłym tygodniu” na co Babcia powiedziała : „Dziecko, planowanie czas stracony, los i tak da Ci to, co będzie chciał”. Tak też było z tym weekendem. Nic nie planowałam. Miałam dość intensywną końcówkę kwietnia, łącznie ze „spotkaniem służbowym” z „personelem spółki lekarskiej” To też zakładałam, że może pojeżdżę sobie na rowerze, tym bardziej, że sprzyjała pogoda.
Read the rest of this entry »