Janek, I rok studiów.
We wrześniu ubiegłego roku poderwałam kierowcę z zaprzyjaźnionej firmy i praktycznie zmusiłam go do studiów. Zmusiłam, bo odbyłam z nim we wrześniu kilka spotkań, podobało mu się, wówczas powiedziałam, że będę się z nim spotykała, jak zacznie się uczyć, sama zapisałam go na studia, płacąc za jego pierwszy semestr.






