Koledzy Marka 04. Leszek
Koledzy Marka 04, Leszek
Były imieniny Lecha i była impreza. Było już dobrze po północy, kiedy Leszek klepnął mnie dość mocno w pupę. Spojrzałam na niego, a on zaczął mnie przepraszać, wówczas objęłam go ramieniem, mówiąc – nie przepraszaj, dopóki kobieta nie zareaguje. W tym momencie, stojąc przed nim przyciągnęłam go prawą ręką do siebie, lewą opuściłam na jego kutasa, mówiąc dalej – a skąd wiesz, że to nie sprawia kobiecie przyjemności ?.