Dzień Dobry Basiu.
Ciąg dalszy mojej historii. W roku 1995 nastąpiła diametralna zmiana w mojej pracy, co w konsekwencji doprowadziło do dzisiejszej sytuacji. W 1988 roku skończyłam studia ekonomiczne i poprzez Tatę dostałam pracę w PZU. Tata tam już pracował jako agent ubezpieczeniowy.
Read the rest of this entry »
Ewa, list nr 2.
Dzień Dobry Basiu. Minęło sporo czasu od mojego poprzedniego listu. Chcę Ci powiedzieć, że Twoja litera, jak to się mówi, sporo namieszała w naszym życiu erotycznym. Zgodnie z tym, co mi zapowiedział Henryk systematycznie, co jakiś czas, kupuję jakąś zabawkę.
Read the rest of this entry »
Dzień Dobry Basiu.
Piszę do Ciebie, bo mam prośbę. Ale za nim ją wyłuszczę kilka zdań o sobie i moim mężu. Kilka zdań jest to pojęcie umowne, po prostu w kolejnych listach przedstawię Ci moją dotychczasową historię życia. Mam na imię Dorota, mam 45 lat. Mam ok. 165cm wzrostu, ale jestem kobietą, która ma tzw. grubą kość. Z tego względu wyglądam dosyć „masywnie”, ale nie grubo. Mam 94cm w biuście, miseczka C i 104cm w biodrach. Ażeby nie wyglądać jeszcze bardziej „masywnie” robię, co mogę. Mam w domu rowerek i hantle, codziennie staram się wieczorem przynajmniej pół godziny ćwiczyć, 10 minut hantlami i 20 minut rowerek. Dodatkowo we wtorki i czwartki chodzę na basen i staram się przez tę godzinę pływać, a nie brzechtać się w wodzie.
Read the rest of this entry »
Łazy
W dniach od 9 do 24 sierpnia miałam „rodzinny” urlop. Przyleciał mój syn Marek, który na stałe mieszka w Paryżu, jego narzeczona Małgorzata oraz rodzice Małgorzaty – Karol i Anna. Karol i Anna mają polskie korzenie, ale nigdy w Polsce nie byli. To też wypożyczyłam Volswagena Sharana i ruszyliśmy w trasę.
Read the rest of this entry »
Koleżanka Emilia
Do Hamburga przyleciałam już w piątek, 27 czerwca wieczorem. Na lotnisku odebrał mnie Kurt i pojechaliśmy do znanego mi już pensjonatu. Tam, „na Dzień Dobry” miałam zbliżenie z Kurtem i Manfredem, po czym zeszliśmy na kolację. Przy kolacji poznałam Polkę - Emilię, Kurt ją przedstawił „moja znajoma”, w tym momencie już wszystko rozumiałam. Stwierdziła, ze jest bardzo zmęczona, idzie spać, ale umówiłyśmy się na kawę po śniadaniu. Ja po kolacji miałam jeszcze raz spotkanie z moimi panami i też poszłam spać.
Read the rest of this entry »
Student Janek, 21 czerwca 2008 roku. We wrześniu 2006 roku poderwałam Janka, wymuszając na nim pójście na zaoczne studia licencjackie. System zaoczny, co pewien czas zjazd sobotnio – niedzielny. Od tamtego momentu mija właśnie drugi rok akademicki. Nawet nie wiadomo, kiedy minął ten czas. Podczas tych dwóch lat studiów zaprzyjaźniliśmy się, ponieważ Janek praktycznie zawsze w sobotę po zajęciach przychodził do mnie.
Read the rest of this entry »
Konsekwencje meczu Polska drużyna piłki nożnej bierze udział w Mistrzostwach Europy. W czwartek, 12 czerwca był bardzo ważny mecz z drużyną Austrii. Ponieważ nie jestem fanka piłki nożnej poszłam na swoje ćwiczenia. Mam biurową pracę, inne zajęcia to też nasiadówki, więc aby zachować odpowiednią sprawność fizyczną, również dla seksu, cały czas ćwiczę.
Read the rest of this entry »
Wróciłam z kwietniowo – majowego weekendu dosyć mocno zmęczona, na dodatek dostałam okres, więc przez cały tydzień odpoczywałam. Ale w następnym tygodniu wróciłam do swojego ustalonego programu, a przede wszystkim do środowej wizyty w zakładzie kosmetycznym i na masażu.
Read the rest of this entry »
Targi branżowe 2008
Od połowy lat dziewięćdziesiątych, co dwa lata, na przemian, to w Polsce, to w Hanowerze, odbywa się wystawa – targi sprzętu naszej branży. W tym roku był to czwartek, piątek i sobota pierwszego tygodnia czerwca. Nasz zespół techniczny pojechał już w środę rano, dyrektor w środę wieczorem, ja natomiast mogłam wyjechać dopiero w czwartek rano. Dojechałam na miejsce, wystawa kończyła się o 18-tej, zjechaliśmy do naszego miejsca zakwaterowania.
Read the rest of this entry »
Festiwal wodny. Już od czasów przedwojennych jest u nas taka tradycja, że w miesiącu czerwcu mają miejsce „Dni Morza”. Pomimo nazwy „Dni Morza” różne ciekawe imprezy dzieją się w tym czasie również na śródlądziu. Moja wyprawa zaczęła się w piątek, kiedy dotarłam do xxxx. Na nabrzeżu zacumowane były statek szkolny i koszarka. Koszarka, to znaczy statek koszarowy.
Read the rest of this entry »